Jak wygląda otwieranie firm w Norwegii

Wiele osób mówi, że wyjeżdżając za granicę zamierza odłożyć pieniądze na to, by otworzyć firmę w Polsce. Niektórzy dochodzą jednak do słusznych wniosków – po co robić to w Polsce, skoro równie dobrze przedsiębiorcą można być za granicą?

Mój znajomy niedawno otworzył firmę w Norwegii

otwarcie firmy w norwegiiPoczątkowo miał taki sam plan jak większość Polaków. Chciał wyjechać po to, by odłożyć pieniądze na mieszkanie i samochód w Polsce. Po krótkim czasie stwierdził jednak, że te wydatki nie mają większego sensu. Znacznie lepiej będzie zarobić pieniądze na własny biznes. Ostatecznie skończyło się na tym, że zaprosił nas na otwarcie firmy w Norwegii. Nie każdy z nas mógł tam pojechać, ale ja akurat miałem wolny weekend. Oprowadził mnie po biurze które do niego należało. Był inżynierem i projektantem. Zamierzał przyjmować zlecenia na budynki mieszkalne i je projektować. Zatrudniał przy tym dwie osoby, ale nie tłumaczył mi ze szczegółami jakie były ich obowiązki. Byłem pod spory wrażeniem. W końcu nie każdy jest w stanie pozwolić sobie na otwarcie firmy w Norwegii ledwie po kilku latach pracy tam. Nie znał nawet jeszcze w pełni ich języka, ale twierdził, że to nie jest problem. Sam zresztą też wiedziałem, że ogromna większość Norwegów zna doskonale język angielski. Sam również widząc to wszystko zacząłem zastanawiać się nad tym, czy nie byłoby dobrym pomysłem zabranie się za pracę na emigracji. W końcu zarobki były tutaj pięciokrotnie większe niż w moim kraju. Na pewno znacznie szybciej odłożyłbym pieniądze na jakikolwiek kosztowniejszy cel, czym by on nie był.

Ostatecznie zdecydowałem się na wyjazd do tego samego miasta, w którym firmę prowadził mój znajomy. Przez pierwszy miesiąc nocowałem u niego, później zaś znalazłem sobie mieszkanie. Faktycznie życie tutaj było zupełnie inne, ale odkładanie nie było wcale prostsze, niż w Polsce.