Karmienie nie musi być trudne

Z narodzinami dziecka wiąże się wiele różnych spraw. Do zwyczajnego, zdawałoby się, że bardzo uporządkowanego życia początkowo wkracza chaos, nieraz nawet niesamowicie wielki chaos, a potem powoli zaczynają wchodzić nowe porządki, nowe rytuały i nowe przyzwyczajenia. I to jest całkowicie normalna kolej rzeczy.

Pomoc przy karmieniu

rogale do karmieniaDla mnie chyba pierwszym rytuałem, do którego się przyzwyczaiłam było karmienie. Moje dziecko miało od razu dość mocno sprecyzowane pory, w których wymaga pożywienia i nie lękało się tego ode mnie egzekwować głośnym krzykiem. Samo karmienie to dla mnie cudowne przeżycie. Przeżycie, które mogłabym określić nawet mianem mistycznego doznania. Jednak wcale nie mogę powiedzieć, że cały proces jest łatwy. Moje dziecko jest dość ekspresyjne, w dodatku nie cierpi, gdy ktoś mu przy jedzeniu przeszkadza czy go rozprasza. Dlatego uważam, że rogale do karmienia to rzecz absolutnie genialna. I żałować mogę tylko tego, że tak późno dowiedziałam się o ich istnieniu. Niestety, ale nie jestem typem osoby, która z tego typu rzeczami jest na bieżąco – a może to jest błąd. Teraz mam zamiar wszystko nadrobić. W końcu ja się w zupełności zgadzam, że macierzyństwo to piękna rzecz. Ja mogę się nawet podpisać pod stwierdzeniem, że to najlepsza rzecz, jaka mnie w życiu spotkała. Jednak uważam, że powinno się sobie ułatwiać wiele spraw – zwłaszcza tych związanych z macierzyństwem. Wtedy można się w pełni cieszyć jego urokami.

Karmienie to piękna rzecz, którą należy celebrować – jednak jeżeli można sobie tę czynność ułatwić i uczynić jeszcze bardziej przyjemną – to należy to zrobić. W końcu człowiek nie po to żyje w XXI wieku, by sobie nie ułatwiać życia wtedy, gdy jest to możliwe. Macierzyństwo jest wystarczająco trudne, nie trzeba sobie tego jeszcze utrudniać.